Pieszyce. Manifestacja rodziców pod Urzędem Miasta
Podczas manifestacji padło wiele pytań i zarzutów. Powróciła sprawa ZOSiP-u (na wcześniejszych spotkaniach rodzice mówili o budżecie placówki, który wynosi 500.000 zł i braku konieczności utrzymywania jej), mówiono o braku kontaktu z radnymi, którzy interesują się wyborcami tylko podczas wyborów. Padły zarzuty dotyczące niegospodarności, czyli zadłużania gminy. Inne zarzuty dotyczyły budowania drogiego ośrodka kultury, utrzymywania mediów i prowadzenia Gazety Pieszyckiej oraz wydawania przewodników polsko-czeskich, czyli wyrzucania pieniędzy na rzeczy, zdaniem rodziców zbędne, zamiast na oświatę. Były też zarzuty personalne wobec radnych i burmistrza. Całość prowadziła Agnieszka Łukomska-Dynia, która przez głośnik zwracała się do zebranych, ale także burmistrza i radnych.

















