Dzisiaj jest niedziela, 20 maja 2012 r. 141 dzień roku.
Imieniny: Aleksandra, Bazylego.
Reklama
Reklama
Reklama

Bielawa. Nasze interwencje: 17 m2 do życia

Rodzina Młynarskich na 17m2Mama, tata i dwójka maluchów. Jedno pomieszczenie bez bieżącej wody i gazu. W takich warunkach od siedmiu lat żyje rodzina Młynarskich z Bielawy. Zdesperowani rodzice od kilku lat proszą MZBM o zmianę lokalu na taki, który pozwoli im normalnie funkcjonować.

Ulica Nowobielawska. Odległy zakątek miasta, 10 minut od najbliższego przystanku autobusowego. Umówiona wizyta u rodziny Młynarskich w ich miejscu do życia. Czeka na mnie przy drodze młody mężczyzna, witamy się, prowadzi mnie do reszty rodziny. Mijamy fasadę kamienicy, która wygląda całkiem przyjaźnie. Przez moment wystraszona, byłam pewna, że umówiłam się w niewłaściwym miejscu i czasie, bo wieczorem i samotnie, a mężczyzna prowadzi mnie na tyły budynku, gdzie ciemność nie pozwala postawić kroku. Okazuje się, że właśnie tam z tyłu znajduje się wejście do ich pomieszczenia. Wąska klatka schodowa, półpiętro, wchodzimy. Byłam piątą osobą w 17 metrowym pokoiku, który pełni funkcję pokoju, sypialni, kuchni, kotłowni i łazienki, toaleta jest osobno na korytarzu, zrobił się tłok. Dziewczynka i chłopiec w wieku pięciu i sześciu lat witają mnie uśmiechami.

Mama, Elżbieta Młynarska na jednopalnikowej kuchence elektrycznej gotuje kolację. Jest duszno, parno i nieprzyjemnie. Cała czwórka szczęśliwa, bo w domu wypełnionym miłością, ich dobre samopoczucie jednak codziennie mąci rzeczywistość. Wtedy gdy trzeba wykąpać dzieci, pobawić się z nimi, mała Nikola musi wypełnić w przedszkolnym zeszycie zadanie domowe, a rok młodszy Mateusz powinien ćwiczyć, bo zostało u niego zdiagnozowane znaczne opóźnienie w rozwoju psychoruchowym. Co jasne, rodzice słowa intymność nie znają.
Taka sytuacja trwa już dobrych kilka lat. Od dokładnie siedmiu mieszkają w małej izbie i jakoś sobie radzili. Dopóki na świat nie przyszła Nikola, a potem Mateusz Zrobiło się tłoczno.

Rodzina Młynarskich na 17m2O zmianę lokalu mieszkalnego prosili prezesa Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych od dawna. Bez efektu. Gdy postanowili sprawę postawić na ostrzu noża, coś się ruszyło. Na grudniowej Komisji Mieszkaniowej, jej członkowie przyznali lokal socjalny rodzinie przy ul. Żeromskiego - 28 m2, przygotowany do zamieszkania, ale prócz większego metrażu ich sytuacja zostałaby bez zmian, nowy lokal nie posiadał podłączenia bieżącej wody i gazu. Nowe lokum posiada miano mieszkania socjalnego, na lokal komunalny, zapewne do remontu, państwo Młynarscy się nie kwalifikują: - Zaproponowaliśmy Państwu Młynarskim taki lokal, na który pozwala uchwała Rady Miejskiej. Odmówili. Ich zarobki nie wystarczają na utrzymanie lokalu komunalnego. Poza tym, lokal przy ul. Żeromskiego mocno odciążyłby ich z tytułu płacenia czynszu, bo najwyraźniej już teraz mają z tym problem, są mocno zadłużeni. Nowy czynsz wynosi około pięćdziesięciu groszy za metr kwadratowy - mówi Daniel Dubas, prezes MZBM w Bielawie.

Elżbieta Młynarska tłumaczy tę sytuację: - To nasz sprzeciw. Postanowiliśmy nie płacić tego czynszu dopóki nie zaczną nas traktować poważnie. Być może nie jest to najlepsze wyjście, ale jesteśmy już zdesperowani, chwytamy się każdej możliwości. Co do mieszkania na Żeromskiego, to jak najbardziej chcielibyśmy je przyjąć, ale jeśli to zrobimy nie dostaniemy możliwości zamiany przez następne kilka lat, a w tym mieszkaniu nie ma wody i gazu. Nie możemy tak dłużej żyć. Mateusz jest chory, musi mieć odpowiednie warunki do mieszkania, rehabilitacji. Boję się, że przez to w jakim miejscu mieszkamy zabiorą nam dzieci – mówi.

Jedynym żywicielem rodziny jest tu Grzegorz Młynarski, Elżbieta tłumaczy, że chętnie podjęłaby pracę, jednak opieka nad dziećmi jej na to nie pozwala, a ze strony schorowanych rodziców nie może oczekiwać pomocy.
O trudnych warunkach mieszkaniowych tej rodziny doskonale wie lokalny Ośrodek Pomocy Społecznej i lekarz rodzinny. Wymienieni interweniowali niejednokrotnie w MZBM, aby tę rodzinę potraktować priorytetowo. Oczywiście Młynarscy nie są jedyną rodziną w Bielawie, która znajduje się w takiej sytuacji, bywa nawet gorzej, jednak nie jest to powód do pominięcia ich w sprawach najwyższej wagi.

W opinii lekarza rodzinnego, którą widziałam, taka sytuacja nie może dalej trwać chociażby w związku ze stanem zdrowia chłopca, czytamy w niej, że  „(…) warunki mieszkaniowe są tam krytyczne, mieszkanie składa się z jednej zawilgoconej izby, jest ciemne. Ogrzewanie węglowe – słaba wentylacja. W miejscu przeznaczonym do gotowania znajduje się jednopalnikowa elektryczna kuchenka, niebezpieczna dla dzieci w tak małym pomieszczeniu”. Podpisała się pod tymi słowami lekarz pediatra Iwona Borowska.
Zapytałam dyrektorkę Ośrodka Pomocy Społecznej Annę Petruk, czy instytucja ta nie może sfinansować w wyznaczonym lokalu podłączenia bieżącej wody. – OPS nie może finansować takich zadań, niestety, jedyne co możemy zrobić to znowu prosić prezesa o ponowne rozpatrzenie ich sytuacji – mówi. Dyrektorka obiecała, że na początku tygodnia zostanie sporządzone pismo w tej sprawie.
To samo pytanie zadałam prezesowi Dubasowi: - MZBM nie może każdej rodzinie robić remontów w lokalach mieszkalnych, podłączenie bieżącej wody i gazu nie zostanie przez nas zrealizowane, chodzi o koszty – odpowiedział.

Młynarscy są zrozpaczeni. Twierdzą też, że w wyznaczonym lokalu na Żeromskiego w ogóle nie można wykonać podłączenia wody, podobno to sprawdzili z fachowcem. Nie zamierzają się poddawać: - Niech ten MZBM się obudzi! Wiem jakie mieszkania przydzielają dwójce ludzi, a naszej czteroosobowej rodzinie dają następny kąt bez warunków do życia – mówi ojciec dwójki dzieci.
Prezes MZBM wyjaśnia jednak, że jest taka możliwość, a rozmowa cały czas dotyczy lokalu socjalnego, który ma obniżony standard: -Woda pojawia się w nim wówczas gdy lokatorzy ją doprowadzą, a w lokalach mieszkalnych za wodę w mieszkaniu zgodnie z prawem miejscowym stosuje się zwyżkę do czynszu o 20% chyba że lokator sam ją sobie doprowadzi. Wówczas czynsz pozostaje bez zmian - dodaje.
Zgodnie z lokalnym prawem wszystkie instytucje wykonały swoją pracę należycie, MZBM przydzielił taki lokal na jaki kwalifikują się Młynarscy, nie do końca jednak ich satysfakcjonujący. Pozostaje jednak kwestia zwykłej ludzkiej życzliwości i zrozumienia trudnej sytuacji.

Sprawę rodziny Młynarskich będziemy nadzorować.


   

Komentarze  

 
-1 # anonim 2012-01-20 21:17
jest mieszkanie w którym nikt nie zamieszkuje przebywa tylko sporadycznie nie płaci czynszu ani rachunkównjest to mieszkanie przy strażackiej 8b/6
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarza. Komentarze o treści obraźliwej i wulgarnej, rasistowskiej lub zawierające odnośniki do takich materiałów będą usuwane!


 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Nasi partnerzy:

statystyki