Dzisiaj jest niedziela, 20 maja 2012 r. 141 dzień roku.
Imieniny: Aleksandra, Bazylego.
Reklama
Reklama
Reklama

Bielawa. Powiatowy Konkurs Ortograficzny

DyktandoXVII Powiatowy Konkurs Ortograficzny odbył się 2 grudnia w auli bielawskiego Liceum Ogółnokształcącego. W imprezie wzięli udział uczniowie za szkół ponadgimnazjalnych powiatu dzierżoniowskirgo oraz uczniowie z Gimnazjum nr 5 w Bielawie.

Każda szkoła miała możliwość zgłoszenia pięciu uczestników. W sumie w konkursie wystartowao 39 uczniów. W jury zasiadali nauczyciele języka polskiego. Ostatecznie pierwsze miejsce jury przyznało Jackowi Głowackiemu z I Liceum Ogólnokształcącego w Dzierżoniowie, drugie miejce przypadło Michaelowi Pyttowi z II Liceum Ogólnokształcącego w Dzierżoniowie, a trzecie - Kamilowi Nowakowi z Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Bielawie. Komisja przyznała również wyróżnienia, które odebrali: Klaudia Rokoszna z ZSO w Bielawie, Monika Citowicz z ZS w Bielawie, Anna Bergiel z ZS nr 2 w Dzierżoniowie oraz Iwona Kania z ZS nr 3 w Dzierżoniowie.

Najlepsza wśród gimnazjlistów okazała się Zuzanna Butrym.

Organizatorkami konkursu były Teresa Rodak oraz Dorota Kot. Autorką dyktanda była Teresa Rodak.

DYKTANDO

Moja biblioteka jest na pewno dla arcymistrza wszech nauk małowartościowa i mało znacząca. Jednak ja, super-Europejczyk, doceniam zawartość jej półek.

W dżdżyste, szarobure, listopadowe wieczory zasiadam przy mokce, cappuccino lub herbacie marki Lipton, aby przejrzeć choćby dzieła Larousse’a, Descartes’a i Rousseau. Nie do przecenienia są także książki Juliusza Verne’a, które czytałem dwu- i trzykrotnie, a nade wszystko – „Mały Książę”.

Nie szukam natomiast niby-gotyckich, pół legendarnych, pół rzeczywistych historii ani takich, których lejtmotywem jest miłość. Za poradniki dotyczące diet małokalorycznych, tańczenia boogie-woggie, szycia minispódniczek czy hodowli hebanowych psów nowofunlandczyków nie dałbym nawet pięćdziesięciogroszówki.

Najchętniej sięgam po powieści Sienkiewicza. Niebłaha to rzecz nie stracić orientacji wśród perypetii przeżywanych przez bohaterów, którym wszechwiedzący narrator każe zapuszczać się na Dzikie Pola, podróżować przez ziemię łęczycką i Białostocczyznę, w przededniu wyjazdu z Krakowa epoki jagiellońskiej spojrzeć na Bramę Floriańską i zasiąść w oberży „Pod Lutym Turem”, aby zaraz potem skierować ich ku grunwaldzkim polom. Szczególnie cenię pisarza za korzystanie z tekstów źródłowych: Długoszowej „Historii Polski” i zapisków ojców paulinów z jasnogórskiego klasztoru.

Nie pokusiłbym się także o zhierarchizowanie typów moich ulubionych bohaterów literackich, toteż wymieniam chaotycznie: donżuanów, nowomodnych popartystów, zhardziałych buntowników skłóconych ze światem, pół-Arabów, kawalerów maltańskich, patriotów zmuszonych do uchodźstwa, półszlachciców , dla których okryjbieda jest całym majątkiem.

Nigdy nie jestem znużony lekturą i nie zrzędzę, że straciłem czas na nicnierobieniu. Mam nadzieję, że na mikołajki i Boże Narodzenie przyjaciele obdarzą mnie historycznym dramatem Szekspirowskim lub książką tegorocznego noblisty.


   

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarza. Komentarze o treści obraźliwej i wulgarnej, rasistowskiej lub zawierające odnośniki do takich materiałów będą usuwane!


 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Nasi partnerzy:

statystyki