Dzisiaj jest niedziela, 20 maja 2012 r. 141 dzień roku.
Imieniny: Aleksandra, Bazylego.
Reklama
Reklama
Reklama

Deadmau5 - At Play vol. 2

At  Play 2 Obecnie najsłynniejsza na świecie mysz to wcale nie Myszka Miki, lecz… Martwa Mysz. Na nowym albumie Deadmau5 po raz kolejny udowadnia, że electro bez niego byłoby wciąż w powijakach.

Śmiała teza? Tylko dopóki nie pozna się faktów. Po wyjątkowo długiej fali popularności house’u wiadomo było, że będzie potrzebna kolejna moda. Próbowano z muzyką trance, a raczej jej najłagodniejszą, piosenkową odmianą. Nie do końca wypaliło. Electro brzmiało ambitniej, jednak nie miało swojego bohatera.

Czym jest electro? Złośliwi mówili zawsze, że to takie techno (lub house – zależy kto się wypowiadał), gdzieś co jakiś czas dochodzi do ostrych przesterów i sprzężeń. Deadmau5 wyskoczył na scenę z dnia na dzień i całą przemeblował. Nie zabrał elementów kluczowych, jednak dał tej muzyce mnóstwo energii i pozytywnych brzmień. Zaczął od masowego czerpania z dźwięków starych komputerów. 8- i 16-bitowe piski, a nawet całe melodie zaczęły być jego znakiem rozpoznawalnym. Całości przydał mocne podkłady i… zaczęło się!

Ten dzieciak wciąż liczy ledwie dwadzieścia kilka lat. Nie pokazuje publicznie swojej twarzy. Na sesje zdjęciowe i występy przybywa z ogromną głową rysunkowej myszy – taką jak na okładce najnowszego albumu. Wypuszcza hit za hitem i święci tryumfy na szczytach list przebojów.

Nie każdy się z tym jeszcze pogodził, ale już słychać, jak inni wielcy korzystają z pomysłów Martwej Myszy. Nie wyrzuciliście jeszcze do śmieci ostatniego albumy Tiesto? To przypomnijcie sobie jego „Louder than Boom” – sam z siebie przecież nie wpadł nagle na korzystanie z dźwięków Amigi i Commodore.

Nawet jeśli fala electro przeminie szybko, Deadmau5 nie musi się martwić – jest na tyle elastyczny, że utrzyma się na fali jeszcze długo. Druga część „At Play” jest wyjątkowo spójna jak na tak młodego artystę, a do tego przebojowa. Może brakuje tu killera na miarę „Reward is Cheese”, ale kilka przebojów spokojnie można wykroić. Zwracam waszą uwagę szczególnie na „Outta My Life” i „Attention Whore”.

Deadmau5 „At Play vol. 2”, EMI Music Poland.


   
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Nasi partnerzy:

statystyki