Marek Krajewski - Festung Breslau
„Festung Breslau” Marka Krajewskiego to książka mroczna i pełna zwrotów akcji. Główny bohater Eberhard Mock nie jest pełnym wigoru przystojnym młodym mężczyzną. Wprost przeciwnie. Ma duży brzuch, rzadkie siwe włosy i bliznę po poparzeniu na twarzy, którą zasłania maską. Choć jego wygląd pozostawia wiele do życzenia, to umysł pracuje mu niezwykle sprawnie. A sprawa, którą ma rozwiązać w oblężonym przez Rosjan Wrocławiu, jest trudna.
Z pozoru zdziczali Rosjanie gwałcą i zabijają młodziutką Niemkę. Zabójstwo jest więc nie do wykrycia. Z czasem jednak okazuje się, że być może był to mord rytualny lub na zlecenie, a Rosjanie nie mieli z nim nic wspólnego. Mock, jako jedyny sprawiedliwy szuka odpowiedzi i winowajcy. Chce także sam wymierzyć karę, co już mu się zdarzyło w przeszłości. Śledztwo prowadzi nie tylko z potrzeby ducha, ale także z powodu pięknej młodej kobiety, której zamordowana była wychowanicą. Hrabina więziona przez Niemców, za sprzyjanie aliantom bita, poniewierana i gwałcona, błaga Mocka o znalezienie mordercy. Chyba nikt, a przede wszystkim winni nie spodziewają się, że stary zniszczony życiem były funkcjonariusz policji Eberhard Mock, którego porzuciła żona, zrozumie zawiłą intrygę i wymierzy sprawiedliwość z taką samą bezwzględnością, z jaką mordercy zadawali cierpienia swej ofierze.
Książka Krajewskiego nie należy do tych pogodnych i wzniosłych opowieści, które czyta się przed snem. Akcja toczy się w ostatnich dniach wojny. Twierdza Wrocław już nigdy nie będzie taka, jak wcześniej. Mimo to, stary funkcjonariusz policji pomimo usilnych próśb żony nie chce jej opuścić. Wie, że musi dokończyć śledztwo, bez względu na czas i miejsce. Wierzy w sprawiedliwość i czytelnik także musi w nią uwierzyć.
Audiobook czyta świetny aktor Robert Więckiewicz. Choć sam od głównego bohatera jest młodszy o jakieś 20 lat, słuchacz tego nie odczuwa. Wsłuchuje się w głos narratora i chodzi po upadającym Wrocławiu wraz z Eberhardem Mockiem. Odczuwa jego ból, rozterki oraz chwile triumfu. Dla wielu osób przeczytanie tej książki może być trudne, choćby przy scenach z sekcji zwłok. Dlatego warto pozwolić czytać komuś innemu, a samemu tylko słuchać.
Marek Krajewski „Festung Breslau”, Biblioteka Akustyczna
















