Bielawa. Okradł swojego pracodawcę oraz zleceniodawcę
W połowie lutego bielawscy policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży laptopa w jednej z firm mieszczącej się w pomieszczeniach po byłym zakładzie Bieltex, gdzie nieznany sprawca ukradł laptopa wartości 1200 zł na szkodę 30-letniego właściciela firmy. W toku dalszych czynności okazało się, że również i wykonującemu prace remontowe w tej firmie zostało skradzione mienie. Tu łupem sprawcy padły elektronarzędzia. Wśród zabranych rzeczy były: cztery wkrętarki akumulatorowe, wiertarka udarowa, duża szlifierka, dwie małe szlifierki oraz niwelator laserowy. Łączną wartość strat, jaka powstała w wyniku tej kradzieży, to blisko 2.500 zł na szkodę 43-letniego właściciela bielawskiej firmy.
Po kilku dniach policjanci wraz z pokrzywdzonym odzyskali szlifierkę i wiertarkę, którą sprawca sprzedał w dzierżoniowskim lombardzie. Policjanci ustalili również, że część skradzionego mienia, w tym laptop trafiła do bielawskiego właściciela warsztatu. Okazało się, że nowy nabywca wiedział o tym, że rzeczy te pochodzą z przestępstwa i usłyszał już zarzut paserstwa.
Zatrzymanie sprawcy było już tylko formalnością. Bielawscy policjanci zatrzymali 27-letniego mieszkańca Gniezna, który od połowy zeszłego roku przebywa na naszym terenie, a od kilku miesięcy pracował w firmie, którą systematycznie okradał. Policjanci odzyskali już większość skradzionego mienia i przekazali je ich prawowitym właścicielom.
Teraz za kradzież 27-latkowi grozi kara pozbawienia wolności do pięciu lat. Taka sama kara grozi 29-letniemu nabywcy skradzionych rzeczy.
















